Film Krzysztofa Kieślowskiego z 1981 roku, opowiadający o różnych ścieżkach tego samego życia. Choć powstał w czasach euforii Solidarności, został wstrzymany z dystrybucji po wprowadzeniu stanu wojennego. Dopiero w końcowej fazie lat 80., gdy komunistyczny reżim zaczynał się chwiać, dzieło trafiło do szerokiej publiczności.
Witek Długosz (B.Linda), student medycyny, zrządzeniem przypadku przeżywa trzy różne warianty swojego losu. Być może to nie przypadek, a spadek po zmarłym przy porodzie bracie bliźniaku albo symboliczna data i miejsce urodzin – 28 czerwca 1956 roku w Poznaniu – skazują go na silne oddziaływanie współczesnej historii. W zależności od tego, czy złapie uciekający pociąg na stacji Łódź Fabryczna, czy nie - los przekieruje go na inne tory: aktywności w partii lub działalności w opozycji. W pociągu Witek poznaje starego komunistę (T. Łomnicki), który mimo doświadczeń stalinizmu namawia go do wstąpienia do PZPR, a kierownictwo partii dostrzega w nim potencjał młodego działacza. Nie złapawszy pociągu, Witek wpada w ręce sokisty i dostaje karę - pracę społeczną, przy której poznaje młodych opozycjonistów. Przyłącza się do grupy „Latającego Uniwersytetu”, drukuje podziemną prasę, wspiera robotników. Może też w ogóle odmówić udziału w biegu historii - jako zdolny młody lekarz cieszy się zaufaniem dziekana i ma możliwość podjęcia pracy naukowej. Trzeci wariant – postawy neutralnej wobec biegu wydarzeń w Polsce u progu lat 80. okaże się niemożliwy do rozwinięcia.
Krzysztof Kieślowski, twórca filmu nie podkreślał podziałów politycznych w ówczesnej Polsce, ale dowodził, że przyzwoitość możliwa jest niezależnie od miejsca po stronie barykady. Krótki i tragiczny trzeci wariant – wycofania z zaangażowania i wewnętrznej emigracji w PRL –zgodnie z intencją twórcy, skazuje bohatera na porażkę, a nawet unicestwienie. Film zatrzymany przez cenzurę z trudem torował sobie drogę do publiczności.